sobota, 15 maja 2010

Perito Moreno




I oto jestem prosto ze slonecznego Bariloche po 32h jazdy w zimnym i deszczowym El Calafate!!!
Po kilkunastu metrach moje skarpetki sa przemoczone-to sytuacje w ktorych nie ciesze sie ze mam sandaly! Co takiego znajduje sie w tym malym ciezko nie nazwac go turystycznym miasteczku gdzie wszystko istnieje tylko i wyloncznie przez i dla turystow?
Otoz odpowiedz znajduje sie 80km na zachod w Narodowym Parku Lodowcow, 30km dlugosci , 5km szerokosci i 60m wysokosci... lodowiec Perito Moreno!!!
To jedyny powod mojej wizyty w tym miejscu i przyznac musze ze naprawde jest tego warty!
O godz 8 rano jeden maly busik zbiera ludzi z 5 roznych kompani, poza sezonem niema wielkiego sensu aby jechalo tam wiecej autobusow i po godzinie jazdy przez urokliwe krajobrazowo tereny docieramy do bram Parku! Wzielam dodatkowo rejs statkiem po jeziorze ktory podplywa prawie pod sam lodowiec! Widoki nie do opisania ... jest naprawde przepiekny i... zywy: co chwila slychac tapniecia i trzaski pekajacego lodu a po chwili olbrzymie lodowe bloki wpadaja do wody tworzac na mleczno turkusowej tafli jeziora znaczne fale!
Myslalam ze 4 godz to dosc duzo na zobaczenie lodowca ale szczerze muwiac pod koniec zostalabym jeszce dluzej! Wystarczy usiasc na jednym z tarasow na przeciwko i poprostu obserwowac ... nic wiecej!

1 komentarz:

  1. GOSIAAAAAAAAAAa! czy wiesz że Ci zazdroszczę... Też tam chcę :D

    OdpowiedzUsuń