sobota, 1 maja 2010

Swoja podroz rozpoczelam 29.01.2010 przemiesrzajac kolejno Meksyk-Ekwador-Peru-Boliwie-Paragwaj i obecnie Argentyne!!! Wiele sie dzialo przez ten czas ale niestety nie pora teraz na wspominanie wszystkich tych miejsc i wydarzen! Jestem obecnie w miescie Mendoza w Argentynie, jest 1.maja (dzien pracy) i wszystko ale to wszystko jest wyzamykane! Ciezko bylo mi rano znalesc jakiekolwiek miejsce w ktorym moglabym zjesc sniadanie( czytaj wypic herbate i zjesc crossanta) bo ciezko jest znalesc tu cokolwiek normalnego: jajka czy salatka... mozna zapomniec!!! Wreszcie znalazlam przytulne miejsc z ogrodkiem...no moze niedokoca przytulne ... ale w koncu daja cos do jedzenia i nawet doprosilam sie o jajecznice!!!! Ehh zapalilabym ... ale dostac tu mentolowe light-y ...? nie ma mowy!!! wszedzie super mocne, moce i normalne heh czyli tez mocne! W ostatniej z zabranego ze soba kartonu mentolowych Voug-ow paczce pozostalo mi jedynie 5 i musze je oszczedzac! W kocu to jakis 1 papieros na tydz... i to w wyjatkowych sytuacjach... choc w sumie i ta sytuacja moze byc wyjatkowa... no bo kto mi zabroni!!! Tylko pech... zostaly w hostelu-nie bedzie palenia!!!!

1 komentarz:

  1. Czy wiesz że.... Podróż swoją rozpoczęłaś w dniu moich ...nastych ;) urodzin... :D hahaha

    OdpowiedzUsuń